sobota, 8 lutego 2014

Zakładanie firmy dzień... 7

Okazało się szybko, że nasz kraj ma wiele ciekawych przeszkód dla nowych na rynku... . 
Pamiętajcie o tym, że:
1. Musicie mieć odłożone na opłaty rejestracyjne,
2. Opłatę ZUS - w moim przypadku kolejne zdrowotne, jedno płacę z firmy, drugie z pracy, trzecie z umowy zlecenia. 
3. Cierpliwość dla hurtowni w Polsce. 

Nie wiem skąd to się bierze, ale bardzo fajnie nawiązuję się współpracę z firmami zagranicznymi, ludzie w USA są bardzo pozytywie nastawieni do każdego nowego kontaktu natomiast u nas bywa z tym różnie i czasem trzeba pokornie posypać głowę popiołem i mówić każdemu jak bardzo nam zależy na łaskawości Państwa hurtowni. 
Owszem zdarzają się hurtownie o podejściu podobnym do zachodu, mówię tu o przedstawicielach firm Sheaffer, Waterman, Parker, Rhodnia - gorzej jeśli traficie do mniejszej hurtowni - oj tam trzeba się pokajać, pochylić głowę i czasem macie nieodpartą pokusę wyrzucenia z siebie wszystkich znanych Wam inwektyw. 
Najważniejsze dla Was informacje:

Kupcie dobry sklep internetowy i dużo czytajcie pomocy lub posiadajcie cierpliwego kolegę/koleżankę, która pomoże Wam w ogarnięciu tego "czegoś". 
Polecam zakup od razu na stronach, które zajmują się dostarczaniem domen, serwerów itp. na początek nie próbujcie bawić się w stawianie własnych witryn bo może to przerosnąć wasze możliwości, nie tylko finansowe ale też technologiczne. 

Aha mamy sobotę :) jako nowo upieczony kapitalista - nie mam wolnego :). 

pozdrawiam, 

poniedziałek, 3 lutego 2014

Tak...
Mamy 03-02-2014 r. czyli firma F-Pen.pl funkcjonuje już od 2 dni lub jak dobrze policzyć od 3 dni :). Teraz oprócz pisania dla Was o piórach wiecznych rozszerzam swoją ofertę:

1. Kanał na YouTube: YouTube F-Pen.pl
2. Sklep internetowy: www.f-pen.pl

Oddaje do Waszej dyspozycji kanał, na którym będę umieszczał porady wideo dotyczące różnych marek i typów piór. Przedstawiciel Waterman i Parker na Polskę firma Newell Poland S.A. obiecała pomóc w dostarczaniu produktów do testów. Postaram się także o inne marki w ramach możliwości. 

Sklep będzie nie tylko obfitował w produkty flagowych na naszym rynku firm ale także produkty niszowe, już dziś mogę Wam obiecać atramenty i pióra marek, które niedostępne są w Polsce (były :)), a które chciałbym Wam dostarczyć na tyle sprawnie, żeby każdy mógł sięgnąć po każdy produkt, który do tej pory widzieliśmy na stronach zachodnich. Oszczędzi to Wam konieczności zapłaty dużych kosztów dostawy. 
Mam nadzieję, że uda mi się ściągnąć te produkty w atrakcyjnych dla Was cenach. 
Serdecznie zapraszam :) - będę Was informował na bieżąco o postępach...

wtorek, 17 grudnia 2013

Inni o piórach wiecznych - You Tube

Dziś trochę inny temat. Cały czas zastanawiam się nad sposobem prezentacji testów piór wiecznych, wydaje się, ze posty pisane na sucho na blogu raczej się do tego nie nadadzą. Może jednak czas przekonać się do filmów testowych?

Poniżej kanały YouTube - osób, które robią bardzo ciekawe testy piór wiecznych, atramentów, podają wiele porad na temat naprawy stalówek, cieknących piór itp. 

Miejsce pierwsze SBREBROWN - facet potrafi zarazić swoim entuzjazmem nawet zagorzałych zwolenników długopisów:

http://www.youtube.com/user/sbrebrown


Miejsce drugie Bryan Goulet z firmy Goulet Pen Company - handlowiec ale ciekawie opowiada a na stronie jego sklepu można znaleźć fajne ciekawostki, które w Polsce są słabo dostępne (mówię tu szczególnie o narzędziach do naprawy i pielęgnacji piór wiecznych:

http://www.youtube.com/user/TheInkNouveau 


To na razie tyle miejmy nadzieje, że moje niezdecydowanie w tej materii przerodzi się w zdecydowanie poważne przedsięwzięcie i już wkrótce będziecie mogli oglądać testy piór w języku polskim. 

środa, 11 grudnia 2013

J. Herbin 1670

Idą święta, idą święta....

Dostałem prezent :)


Podziękowania należą się Koledze Wiktorowi :) - niniejszym jeszcze raz dziękuję. No tak ale co ta paczka robi na blogu o piórach wiecznych i atramentach? Otóż:








Bo to atrament J.Herbin 1670. Zgodnie z zawartością ulotki załączonej do ww. cudeńka - atrament został wydany z okazji 340 lecia marki J. Herbin, która powstała w roku 1670 w Paryżu, tuż przy Notre-Dame :). 

Otóż na 340 rocznice marki postanowiono wydać ten oto atrament w przepięknym flakonie, z pieczęcią z laku w kolorze ciemnoczerwonym w odcieniu ziemistym :) (jakkolwiek to rozumieć). W każdym razie kolorem ma nawiązywać do barwy historycznego logi Herbin oraz laku (wosku pieczęci) używanego przez królewskie sądy. 
Według ulotki: 
"This rich deep dye ink will bring brightness and majesty to all your writing". 
No cóż blasku już mi dodał :), może kiedyś odważę się otworzyć buteleczkę a wtedy podzielę się z Wami kolorem wrażaniami z brightness and majesty. 


sobota, 19 października 2013

Atrament PRIVATE RESERVE - Ebony Greeen - test

PRIVATE RESERVE - atrament zakupiony w rodzinnym sklepie pod Londynem - strona sklepu: http://www.thewritingdesk.co.uk/.
W ramach serii atramentów Private Reserve na szczególną uwagę zasługują kolory z serii Ebony czyli Heban. Jeśli ktoś lubi takie ciekawe połączenie kolorów to szczerze polecam na pewno się nie zawiedzie. 
Seria Private Reserve zasługuje również na uwagę tych osób, które lubią wyraziste kolory atramnetu, nie polecam tym, którzy wolą delikatne pastelowe kolory. Poniżej przedstawiam link do strony sklepu The Writting Desk z paletą kolorów, jakie dostępne są w ramach tej marki atramentów:

Właściwości atramentu
Atrament zachowuje swoje właściwości na każdym rodzaju paieru, jest dość gęsty dlatego nie rozlewa się nawet na papierze o kiepskiej jakości, nie widać charakterystycznych dla takich papierów "strzępień" atramnetu na krawędziach liter.
Z gęstością atramentu wiąże się oczywiście możliwość jego zastosowania w różnego rodzaju piórach wiecznych. Nie polecam tego atramentu do piór EF, F i piór suchych gdyż może powodować ich zapychanie, pisanie tym atramentem w piórach suchych nie należy do przyjemnych. 
Atrament za to zachowuje się idealnie w piórach mokrych, gdzie np. atrament Watermana powoduje, że pismo jest bardzo nasączone. Szczególnie polecam zastosowanie atramentu Private Reserve w piórach Pelikana ze stalówkami od M do BB, piórze Waterman Carene, które należy raczej do piór mokrych. 

Kałamarz
Kałąmarz atramentu marki Private Reserve moim zdaniem należy do genialnych rozwiązań w tym zakresie. Jak widać na zdjęciu powyżej butelka atramentu jest bardzo prosta ale w swojej prostocie genialna i bardzo wygodna w użyciu. Nie robi pewnie takiego wrażenia jak chociażby kałamarze testowanych wcześniej atramentów CARAN d'ACHE, a to nie ma obaw co do korzystania z atramentu przy piórach grubych lub wtedy, kiedy będziemy posiadali znikomom ilość atramentu. 
Otwór kałamarza jest bardzo duży, to powoduje, że nikt nie będzie miał problemu z nabieraniem atramentu bez względu na technikę jaką stosuje do napełniania piór. 

Kupując atrament Private Reserve otrzymujemy go w kartonowym pudełku, które także ma bardzo prosty styl. Zawartość pudełka to jedynie pokazany wyżej kałamarz z atramentem, nie ma załączonych instrukcji, ulotek reklamowych itp.

Pojemność takiego kałamarza to 50 ml w cenie około 35 zł. 

Atrament
Jak wspomniałem wcześniej atrament posiada bardzo dobre właściwości piśmienne. Zastosowany w odpowiednim rodzaju piór daje niesamowite efekty na papierze. Jak wspomaniłem wcześniej warto zainteresować się serią EBONY. Testowany przeze mnie atrament to Ebony Green, atrament prezetnuuje się na papierze niesamowicie, mieniać się wieloma odcieniami zielonego.
W zasadzie kolor jest na tyle nieokreślony, że można go stosować do podpisywania oficjalnych dokumentów. Rozpiętość koloru jest między czarnym a bardzo ciemno zielonym. Podobnym testowanym przeze mnie kolorem był Ebony Blue - także polecam dla tych, któzy nie lubią zwykłych jednorodnych kolorów atramentu. 
Niesamowite efekty uzyskuje się w piórach ze stalówką flex lub obligue, gdzie dokłądnie widać różne odcienie koloru.
Atrament naprawdę godny polecenia zwłaszcza dla tych wszystkich którzy nie lubią bladych, wyblakłych kolorów atramentów. Każdy zakupiony kolor tej marki jest nasycony, bardzo ładnie prezentuje się na papierze - czyli to o co nam wszystkim przecież chodzi. Pozdrawiam i polecam. 

sobota, 31 sierpnia 2013

Atrament CARAN d'ACHE - Colours of the Earth - test

CARAN d'ACHE - atrament z serii kolory ziemi to atrament o nadzwyczajnych wręcz właściwościach, zwłaszcza dla tych, którzy uwielbiają cieniowanie atramentu. Na dobrym papierze atrament zachowuje się idealnie, jednak jego cena w stosunku do pojemności może odstraszać. Atrament zaprojektowany raczej dla wymagających użytkowników, wygląd kałamarza przepiękny, ale bardzo szybko obnaża ubogą zawartość atramentu:

Projektanci postawili raczej na efekt wizualny niż na ekonomiczny ale takim właśnie ma być atrament Caran d'Ache z serii kolory ziemi, nie jest atramentem do codziennego użytku ale raczej ekskluzywnym środkiem wyrazu. Takim atramentem nie będziemy robili notatek na studiach, kursach itp. ale nim na pewno napiszemy ważny dla nas list, zrobimy dla kogoś dedykacje. 


Kałamarz:
Ostatnio po uwadze mojego kolegi Wiktora na temat testu YAMA-BUDO zaczynam od początku:
1. Kałamarz
Jak już wspomniałem kałamarz wizualnie pięknie prezentuje się na biurku, zaprojektowany w sposób efektowny ale i bardzo wygodny. Środek ciężkości zapewnia nam stabilność kałamarza, a co za tym idzie nie ma ryzyka, że kałamarz wywróci się nam przy napełnianiu pióra. Otwór u góry kałamarza wystarczająco duży, żeby nie było problemu z jakimkolwiek piórem. Zastanawia mnie tylko płytkość kałamarza, po kilku napełnieniach pióra może być problem z tym, że stalówka nie będzie wystarczająco zanurzona w atramencie, żeby można było nabrać kolejne porcje atramentu - tutaj szczególnie problematyczne może okazać się napełnianie piór PISTON FILLER - np. Pelikan, które wymagają dość głębokiego zanurzenia w atramencie. 

Jak już wspomniałem pojemność kałamarza jest uboga bo to jedynie 30 ml atramentu w cenie około 50-80 zł w zależności od sklepu, w którym się zaopatrujemy.

Atrament:
Seria kolory ziemi to bardzo bogata seria kolorystyczna zawierająca różne kolory powiązane z naturą i tak, mamy do wyboru:
Amazon, Saffron, Sunset, Grand Canyon Storm, Blue Night, Blue Sky, Caribbean Sea, Amazon, Carbon, jak widać kolorów trochę jest. Oczywiście przetestowałem tylko te, które udało mi się zgromadzić a tak naprawdę dostać w prezencie :). Dziękuję :) !!

Atramenty - w zasadzie każdy z tej serii, który udało mi się przetestować zachowują się idealnie na papierze, pamiętać trzeba, że atrament nie należy do zbyt mokrych atramentów i w piórach ze stalówką EF chyba bym ich nie polecał, znakomicie natomiast zachowują się w piórach ze stalówkami M. Wtedy dopiero doskonale widać właściwości tego atramentu, jego cieniowanie itp.
Atrament schnie na papierze bardzo szybko i jest odporny na wodę oczywiście w granicach rozsądku, nie jest to atrament typowo wodoodporny. 
Niesamowite jest cieniowanie tego atramentu, które szczególnie uwidacznia się na dobrym papierze, do testów użyłem papieru LEUCHTTURM.
Przetestowane kolory 

Poniżej przedstawiam jak prezentują się przetestowane przeze mnie kolory atramentu CARAN d'ACHE




A tak prezentuje się tekst pisany atramentem CARAN d'ACHE


I jeszcze trochę zdjęć atramentu:
W samym opakowaniu atramentu znajdziemy także instrukcję obsługi i napełniania piór oraz ulotkę reklamową wszystkich pozostałych kolorów.




Atrament mimo swojej wysokiej ceny naprawdę godny polecenia, zwłaszcza wersja GRAND CANYON, pięknie prezentuje się na papierze, cudownie cieniuje a w połączeniu z Sheafferem Valor o kolorze brązu stanowi idealną, ekskluzywną parę :). Pozdrawiam,

wtorek, 6 sierpnia 2013

Atrament Yama-Budo IROSHIZUKU

Yama-Budo Iroshizuku - atrament produkowany przez firmę PILOT. Kolor atramentu ma nawiązywać do natury Japonii, przynajmniej tak pisze producent w ulotce załączonej do atramentu.
Jakość atramentu mogę ocenić w skali 1-5 na 5+, atrament bardzo odporny na wszelkiego rodzaju wilgoć, dopiero dobrze namoczona kartka powoduje, że atrament zaczyna się rozpływać. Kolor atramentu możecie podziwiać na obrazku obok - to jakby wiśnia, wpadająca w bordo, atrament świetnie spisuje się w piórach, które z reguły nie są piórami obficie "lejącymi". Mimo bardzo dobry właściwości przepływowych atramentu mogę go spokojnie polecić do każdego rodzaju piór, zarówno tych "suchych", jak np. waterman Hemisphere, Sheaffer Targa ze stalówką EF jaki do tych obficiej "wylewających" atrament na kartkę - jak Carene Watermana lub Valor Sheaffera.

Kreska postawiona piórem napełnionym atramentem Yama-Budo będzie kreską o idealnie odzwierciedlonym kolorze od samego początku pisania, atrament nie ma tendencji do cieniowania tak więc dla tych, którzy lubią cieniowaną kreskę nie będzie raczej atramentem flagowym. 

Opakowanie atramentu oraz kałamarz, w którym dostajemy Yama-Budo także zasługują na najwyższą notę. Poniżej zdjęcia prezentujące opakowania atramentu:
Kałamarz jest imponująco wygodny w użyciu również dla piór, które wymagają głębokiego zanurzenia sekcji. Jest on dość ciężki przez co stabilnie stoi na biurku, jak widać na zdjęciu dół kałamarza jest dociążony, co skutecznie zapobiega przypadkowemu wywróceniu kałamarza podczas nabierania atramentu. 
Całość opakowania przypomina raczej opakowanie ekskluzywnych perfum i za taki też może uchodzić omawiany atrament. Jest to jeden z moich ulubionych atramentów, zarówno ze względu na kształt kałamarza ale przede wszystkim na właściwości piśmienne atramentu i jego trwałość. I najważniejsze atrament nie ma efektu strzępienia nawet na najgorszym rodzaju kartek.

Technikalia:
Pióro - HERO 9039, stalówka M
Papier - Drukarkowy 80 gr

Wkrótce kolejne testy atramentów zapraszam... :)